wtorek, 2 sierpnia 2016

Wszystko co złe dzieje się tylko po to, żeby w końcu mogło być dobrze

Ostatni okres w moim życiu można porównać z wielką tykającą bombą, która czeka na odpowiedni moment, aby wybuchnąć i sprowadzić mnie do parteru. Kaaażdy tak ma, nawet najbardziej stabilna emocjonalnie osoba.

Bomba wybucha, następuje płacz, ryk, zgrzytanie zębami, ale po tym.. Błoga cisza, stan, dla którego jestem w stanie bez problemu przejść ten ciężki okres nawet czołgając się. Dla mnie jest to cudownie.

Cudowny stan trwa kilka dni, człowiek jest zrelaksowany, robi co chce, żyje jak chce i generalnie ma wszystko w dupie. Chesz aby ten stan trwał wiecznie, nigdy się nie kończył aż w końcu...

Coś zaczyna się dziać, zaczynasz czuć ale te uczucia ci nie przeszkadzają aż tak bardzo. Gdy twój partner powie coś nieodpowiedniego potrafisz machnąć na to ręką i wrócić do swoich sparw.

Ale to trwa tylko do momentu, aż nie poczujesz pierwszysch objawów PMS'a.
Czerwona kropeczka na twoich koronkowych majtkach potrafi ci zrobić większą krzywdę, niż jakakolwiek najgorsza osoba na świecie

Pozdrawiam serdecznie wszystkie panie, które to rozumieją.
A jeśli jakiś facet przeczytał to do końca - chłopie, przynajmniej wiesz co i jak. Kochaj swoją damę nawet, gdy poplami ci pościel

Ahh te pokemony.
Kto by nie chciał złapać takiego uroczego stworka w realnym świecie, tym bardziej że to one są smakiem naszego dzieciństwa. Ja łapię je chętnie, wkładam w to całe serce i mocno się wczuwam! Tylko dlaczego? No właśnie.. Dlaczego?

Z reguły w życiu robię to na co mam ochotę, mimo znajomości konsekwencji danego czynu (ups, jednym z powodów dla których nie było mnie na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie była rzekoma bomba, która miała wypieprzyć w powietrze wszystkich i wszystko).
Ale co jeśli jakieś pogłoski i domysły społeczeństwa okażą się prawdą?

Pokemon GO to nie jest zła gra i mam nadzieję, że żadne zło nie kierowało twórcami tej gry. Słyszy się o napadach organizowanych przez ludzi odpalających lura i przyciągających wszystkich trenerów pokemon na danego pokestopa.
Słyszy się o włamaniach do domu, których powodem jest chęć kradzieży za wymową rzadkiego pokemona w danym budynku lub po prostu stara aktualizacja mapy.
Słyszy się też, że Islamiści wykorzystają grę, aby zwabić dużą liczbę ludzi w jedno miejsce i wraz z lurem odpalić też bombe.
Ile w tym prawdy? Tego się nie dowiemy, dopóki się nie stanie. Osobiście staram się wierzyć, że nikt nie zginie tylko dlatego, że chciał dołączyć do swoich zbiorów kolejny rzadki okaz.

PS. Założyłam tego bloga głównie dlatego, że miałam ochotę gdzieś napisać coś takiego. Być może już w krótce tego nie będzie.

Dziękuję za uwagę i życzę miłej nocy

              _TA CO ŻYĆ NIE POTRAFI_