wtorek, 2 sierpnia 2016

Ahh te pokemony.
Kto by nie chciał złapać takiego uroczego stworka w realnym świecie, tym bardziej że to one są smakiem naszego dzieciństwa. Ja łapię je chętnie, wkładam w to całe serce i mocno się wczuwam! Tylko dlaczego? No właśnie.. Dlaczego?

Z reguły w życiu robię to na co mam ochotę, mimo znajomości konsekwencji danego czynu (ups, jednym z powodów dla których nie było mnie na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie była rzekoma bomba, która miała wypieprzyć w powietrze wszystkich i wszystko).
Ale co jeśli jakieś pogłoski i domysły społeczeństwa okażą się prawdą?

Pokemon GO to nie jest zła gra i mam nadzieję, że żadne zło nie kierowało twórcami tej gry. Słyszy się o napadach organizowanych przez ludzi odpalających lura i przyciągających wszystkich trenerów pokemon na danego pokestopa.
Słyszy się o włamaniach do domu, których powodem jest chęć kradzieży za wymową rzadkiego pokemona w danym budynku lub po prostu stara aktualizacja mapy.
Słyszy się też, że Islamiści wykorzystają grę, aby zwabić dużą liczbę ludzi w jedno miejsce i wraz z lurem odpalić też bombe.
Ile w tym prawdy? Tego się nie dowiemy, dopóki się nie stanie. Osobiście staram się wierzyć, że nikt nie zginie tylko dlatego, że chciał dołączyć do swoich zbiorów kolejny rzadki okaz.

PS. Założyłam tego bloga głównie dlatego, że miałam ochotę gdzieś napisać coś takiego. Być może już w krótce tego nie będzie.

Dziękuję za uwagę i życzę miłej nocy

              _TA CO ŻYĆ NIE POTRAFI_

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz